Zapiekanka pomidorowa

Wczorajszy dzień mijał mi pod patronatem smutku. Nie lubię takiego uczucia, kiedy nic nie sprawia mi radości i nawet nie umiem powiedzieć z czego to wynika. Wróciłam do domu i postanowiłam coś z sobą zrobić, uśmiech musiał znów zagościć na mojej twarzy. Oczywiście ratunku poszukałam w kuchni 🙂 Bo gdzieżby indziej 🙂Jak zawsze postanowiłam zrobić coś, co będzie wygodne do odgrzania na drugi dzień w pracy. Przygotowałam zapiekankę z mięsa mielonego, pomidorów w puszce i ryżu, z dodatkiem sera. Najwięcej czasu zajęło podsmażenie mięsa. Uwielbiam kiedy jest podsmażone na granicy przypalenia… Och… jak ja to uwielbiam 🙂 Bierzmy się do pracy 🙂

Składniki: (4 porcje)

  • 0,5 kg mięsa mielonego drobiowego,
  • 1 cebula,
  • 1 ząbek czosnku,
  • puszka pomidorów krojonych,
  • 1 szklanka czerwonego półwytrawnego wina,
  • szklanka ryżu (u mnie tym razem dziki z parboiled),
  • 100 g tartego sera żółtego,
  • 120 g sera Brie naturalnego,
  • sól, pieprz, majeranek, bazylia, oregano, chili.

Sposób przygotowania:

Drobno pokrojoną cebulę i czosnek podsmażyłam na patelni, a następnie dodałam mięso mielone. Lekko posoliłam i opruszyłam pieprzem, po czym zaczęłam smażenie długie i powolne. Tak jak wspomniałam we wstępie mięso staram się bardzo przypiec, tak żeby było drobniutkie i kruche. Trwa to dobre pół godziny (przynajmniej na mojej kuchence). Cały czas stoję przy patelni i mieszam mięso. Drewnianą łyżką zeskrobuję z patelni to co przywarło i dalej smażę. Gdy uzyskałam efekt lekko przypalonego mięsa, przekładam je do garnka, a na patelnię wylewam pół szklanki wina i zbieram smak pozostały ze smażenia (fachowo nazywa się to deglasownie), który wlewam do mięsa. Dodaję pomidory, pozostałą część wina oraz przyprawy. Majeranku daję niewiele, około pół łyżeczki, ponieważ ma on tylko wspomóc trawienie. Bazylii i oregano dałam po łyżeczce, a chili dodałam trochę ponad łyżeczkę – lubię pikantne dania 🙂

W drugim garnku ugotowałam ryż w bulionie drobiowym. Dwie szklanki wody na jedną szklankę ryżu.

Ser Brie starłam na grubych oczkach. Połączyłam wszystkie składniki i przełożyłam do naczynia żaroodpornego. Na wierzch rozsypałam żółty tarty ser. Całość wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180°C i piekłam ok 15 min, do rozpuszczenia sera.

4
Print Friendly

Dodaj komentarz