Sałatka z pieczarkami, fasolą i kukurydzą

Sałatka z pieczarkami, fasolą i kukurydzą

Przepis nie mojego autorstwa i przyznam szczerze, że jak słuchałam co jest potrzebne, nie bardzo byłam  do niego przekonana. Cóż… mój błąd! Sałatka jest błyskawiczna zarówno w przygotowaniu jak i w znikaniu z talerza 😉 Coraz częściej przekonuję się, że te najprostsze przepisy okazują się być najlepsze.

Czytaj więcej

Nadziany kotlet

Nadziany kotlet

To był ciężki dzień, wróciłam do domu styrana jak koń po westernie ;P Ale już od południa wiedziałam, jak będę dziś odpoczywać. Miałam przeogromną ochotę na kotlety mielone z warzywami. Z ochotą jak z kobietą, nie ma co dyskutować, trzeba się podporządkować ;D Obiad wyszedł pyszny i na pewno nie raz jeszcze do niego wrócę 🙂

Czytaj więcej

Śniadanie (3)

Śniadanie (3)

Sobota. Najpierw śniadanie, później wielkie sprzątanie 🙂 Dzisiaj pozwoliłam sobie na nieco bardziej pracochłonny posiłek. W końcu nigdzie mi się nie spieszy. I całe szczęście, że tak wyszło. Rano miałam ochotę umyć okna, bo słońce tak pięknie świeciło. Zanim uporałam się z śniadaniem za oknem było już zdecydowanie gorzej, szaro i wietrznie, chyba będzie padać. Mycie okien przełożyłam na przyszły tydzień 😛

Czytaj więcej

Zapiekanka z kiełbasą

Zapiekanka z kiełbasą

Dzisiejszy obiad, to czysta improwizacja 🙂 Wczoraj na szybko pitrasiłam i potrawka wyszła mi okropnie pikantna, dzisiaj postanowiłam ją uratować, bo w oryginalnej wersji była nie do zjedzenia 😛  Czułam się trochę jak baba jaga mieszająca swoją miksturę w wielkim kotle. Szczypta tego, dwie szczypty tamtego, zamieszać raz w prawo i dwa razy w lewo 🙂 W końcu zrobiłam „chyba zapiekankę” 🙂

Czytaj więcej

Duszone warzywa z kaszą kus-kus

Duszone warzywa z kaszą kus-kus

O ile duszenie kogokolwiek jest złe, paskudne i fuj-fuj, o tyle udusić warzywa jest bardzo zdrowo 🙂 Tutaj każdy z nas może dać się ponieść wodzy fantazji. Lubisz brukselkę? Wrzucaj! Lubisz fasolę? Do gara z nią! Kalafior? Brokuł? Nie krępuj się! Naturalnie pamiętajmy, że twardsze okazy wrzucamy wcześniej, bo potrzebują więcej czasu na wyzionięcie ducha 😉 Dziś miałam ochotę na szybkie duszonko, a że w lodówce też nie było całego warzywniaka, to wykorzystałam….

Czytaj więcej

Krokiety z kapustą i grzybami

Krokiety z kapustą i grzybami

Uwielbiam krokiety! Chrupka panierka… aromatyczny farsz w środku… Mmm… 🙂 Fakt, są dość pracochłonne, ale warte czasu i pracy. Wyśmienicie sprawdzają się jako obiad do pracy, ponieważ ogrzewane w specjalnym pojemniku nie tracą swoich walorów smakowych ani chrupkości panierki 🙂 Idealnie komponują się również jako dodatek do barszczu.

Czytaj więcej

Zupa pieczarkowa

Zupa pieczarkowa

W mroźne dni chyba każdy z nas lubi rozgrzewać się ciepłym posiłkiem. Nawet ja, choć nie jestem ich fanką, sięgam po zupy. Cudownie rozgrzewają. Postanowiłam codziennie zabierać do pracy słoiczek z zupą 🙂 Jest to dobry dodatek do śniadania. Staram się nie robić gęstych i sytych zup, a raczej lekkie, nadające się do picia 🙂 Ostatnio przygotowałam pieczarkową 🙂 Czytaj więcej

Risotto?

Risotto?

Cudownie jest wrócić do domu o normalnej godzinie i mieć czas na „sam na sam” z kuchnią 🙂 Dziś postanowiłam ugotować obiad na jutro. Chciałam żeby było to coś do podgrzania w mikrofali (w pracy niestety nie mam kuchni z czterema palnikami 😉 ). Dostałam ostatnio od mojej Milki różne rodzaje ryżu, więc…. Risotto! Pierwsza myśl 🙂 Szybko, łatwo i przyjemnie. Zamiast ryżu do Risotto wykorzystałam Basmatti z dzikim 🙂 Jak i co zrobiłam? Było to tak….

Czytaj więcej

Pizzerki na cieście francuskim

Pizzerki na cieście francuskim

Jesienna sobota… Ani mrozu, ani ciepła… Ogólna niechęć do wszystkiego, ale zjeść coś trzeba. Śniadanie na ciepło (przynajmniej w weekend) to podstawa. Dziś naszła mnie ochota na pizzerki 🙂 Robi się je błyskawicznie, a smakują… och jak one smakują 🙂 Do smarowania ciasta wykorzystałam sos pomidorowy do pizzy, który możecie znaleźć, w wpisie PIZZA DOMOWA 🙂 Zawsze robię go trochę więcej i przechowuję w małych słoikach na czarną godzinę 🙂 Czytaj więcej

Domowa pizza

Domowa pizza

Jeszcze nie do końca w to wierzę, ale udało się! 🙂 Wczoraj zrobiłam pizzę. To było moje czwarte podejście (trzy wcześniejsze, były kompletną porażką, bo ciasto zepsułam na każdy możliwy sposób) i postanowiłam, że ostatnie. Czytałam miliony przepisów, szukałam, łączyłam, motałam i wyszło 🙂 Co i jak zrobiłam? A no tak…

Czytaj więcej