Nalewka wiśniowa

Nalewka wiśniowa

Chciałabym się podzielić z wami moją pierwszą w życiu nalewką z wiśni, ale zaczęłam ją robić w lipcu i za nic nie pamiętam ile wagowo było wiśni… 🙁 Było tak, że dostałam całą skrzynkę wiśni, a ponieważ nigdy nie robiłam żadnych przetworów do oczu zajrzało mi przerażenie. Z jednej strony pojęcia nie miałam co zrobić z taką ilością owoców, a z drugiej grzechem by było wyrzucić je do śmieci. Godzina była już późna, w oczach łzy, a w głowie dudniło: „Co robić?! Co robić?! Po co ja to wzięłam?!”. No więc nalewka wydała mi się najlepszym i najszybszym rozwiązaniem, choć jak już wspomniałam, doświadczenia nie miałam za grosz.

Czytaj więcej