Zrazy

Zrazy

Ostatni kawałek mięsa, jaki znalazłam w zamrażarce, to łopatka. Ani mielone, ani gulasz, ani bitki dzisiaj do mnie nie przemawiały. A zrazy jak dotąd robiłam tylko raz i to z wołowiny, ale kto mi zabroni spróbować zrobić małą podmiankę? A no nikt 🙂 Jak pomyślałam, tak zrobiłam 🙂 Och jak one mi smakują 🙂

Czytaj więcej

Zapiekanka z ryżem jaśminowym

Zapiekanka z ryżem jaśminowym

Tak prawdę mówiąc zapiekankę powinnam nazwać „Gadosiowa” 🙂 Wczoraj spotkałam Panią Gadosiową i na pytanie co robię na obiad, powiedziałam, że nic bo jakoś nie chce mi się gotować. Dzisiaj spotkałam Pana Gadosiowego i dokładnie taka sama rozmowa… Wróciłam do domu z postanowieniem, że jest upał i to zrozumiałe, że nie mam ochoty na gotowanie ;P Sumienie jednak nie dawało mi spokoju, więc zaciągnęłam ciało do kuchni i jak zawsze z tego co akurat w lodówce ukręciłam zapiekankę 🙂

Czytaj więcej

Sałatka warzywna

Sałatka warzywna

Wszyscy robią sałatkę, robię i ja 🙂 A co! Najlepszą sałatkę warzywną robi moja mama 🙂 Wczoraj w radio ktoś powiedział, że im kobieta starsza tym lepszą robi sałatkę. Chyba coś w tym jest 😛 Wiadomo, ile kucharek tyle sposobów na sałatkę… Jedne dają groszek, ogórki kiszone, kukurydzę. Ja robię tak, jak mama, czyli….

Czytaj więcej

Leczo czy nie leczo

Leczo czy nie leczo

Moja własna, osobista, prywatna siostra poprosiła mnie o wstawienie przepisu na obiad za niewielkie pieniążki i najlepiej żeby było jednogarnkowe 🙂 Więc wczoraj stanęłam przed kuchenką z jednym garnkiem w ręku i zaczęłam, niczym baba-jaga nad kotłem z miksturą, wrzucać trochę tego, trochę tamtego 🙂 Wyszła potrawka, niby jak leczo, a jednak nie do końca leczo 😛 Czytaj więcej