Śniadanie (3)

Sobota. Najpierw śniadanie, później wielkie sprzątanie 🙂 Dzisiaj pozwoliłam sobie na nieco bardziej pracochłonny posiłek. W końcu nigdzie mi się nie spieszy. I całe szczęście, że tak wyszło. Rano miałam ochotę umyć okna, bo słońce tak mięknie świeciło. Zanim uporałam się z śniadaniem za oknem było już zdecydowanie gorzej, szaro i wietrznie, chyba będzie padać. Mycie okien przełożyłam na przyszły tydzień 😛

Na talerzu dzisiaj zapiekanki i jajko sadzone 🙂

Piekarnik nagrzałam do 180°C. Pieczywo tostowe skropiłam oliwą z oliwek i chwilę podpiekłam (tak żeby się lekko zrumieniło). Wędlinę, pomidorki pokroiłam w drobną kostkę. Miałam już wcześniej przygotowane pieczarki, drobno pokrojone i podsmażone z cebulką, solą i pieprzem. Na grzankach ułożyłam po trochę wszystkie składniki i doprawiłam pieprzem i bazylią. Nie dałam soli, ponieważ mam dość słony ser, który wylądował na samej górze zapiekanek. Piekłam ok 8 min. Jajka usmażyłam jak zawsze i śniadanie gotowe 🙂

4
Print Friendly

Dodaj komentarz