Queasadilla po polsku

W minionym tygodniu po raz pierwszy jadłam quesadille. Zamawialiśmy w pracy obiad i pojęcia nie miałam co to jest, ale na zdjęciu wyglądało bardzo apetycznie 🙂 I takie było też w smaku! Od razu pojawił się w głowie pomysł na zrobienie tegoż cuda w domu 🙂Oryginalnie powinna być przygotowana z plackami tortilli, ale w mojej wersji wymieniłam je na naleśniki. Są bardziej elastyczne i wygodniej było mi je zrolować, ponieważ chciałam je wygodnie przewieźć drugiego dnia do pracy 🙂 Oczywiście jeśli miałabym podać to danie od razu po przygotowaniu, sięgnęłabym zdecydowanie po tortille.

Składniki:

  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 cebula biała,
  • 1 filet z kurczaka,
  • 1 papryka czerwona,
  • pół słoiczka suszonych pomidorów,
  • mała puszka kukurydzy konserwowej,
  • połowa słoiczka zielonych oliwek z papryką,
  • oliwa z oliwek,
  • 200 g tartego sera,
  • sól, pieprz, papryka ostra i słodka, tymianek, oregano.

Kurczaka pokroiłam w drobną kostkę i przyprawiłam w oliwie z solą, pieprzem, tymiankiem i papryką ostrą. Odstawiłam na kilka godzin do lodówki. Skrojoną w bardzo drobną kostkę cebulę i czosnek podsmażyłam, a następnie dodałam kurczaka. Starałam się go lekko przypalić i wtedy gdy mięsko już było dość mocno podsmażone dodałam pokrojoną w kostkę paprykę i suszone pomidory (można już kupić krojone w paski pomidorki w oliwie z ziołami). Do całości dodałam kilka łyżek oleju z pomidorów i… wody z oliwek 🙂 Patelnię zdjęłam z kuchenki, dodałam ser, kukurydzę i pokrojone na pół oliwki 🙂 W zasadzie farsz mamy gotowy.

Jeśli chcecie zrobić prawdziwą quesadillę, na placku tortilli musimy rozsmarować warstwę farszu i przykrywamy kolejnym plackiem. Kroimy w trójkąty i… smacznego 🙂

Jeśli jednak korzystamy z naleśników, to jak je zawiniemy zależy od naszej fantazji 🙂 Ja kroiłam naleśniki na pół i zwyczajnie rolowałam 🙂

1
Print Friendly

1 comment / Dodaj komentarz poniżej

  1. „W minionym tygodniu po raz pierwszy jadłam quesadille. Zamawialiśmy w pracy obiad i pojęcia nie miałam co to jest, ale na zdjęciu wyglądało bardzo apetycznie. I takie było też w smaku! Pysznota na maksa :)”

    Wierutne kłamstwo. Byłem współzamawiającym. To nie było pyszne. Nie była apetyczne.
    Pyszne i apetyczne było quesadille, które dziś wyjadłem chilijalapeno z lodówki w pracy. O!

Dodaj komentarz