Severin SA 2968

Severin SA 2968

Jakiś czas temu uparłam się na zakup sandwicha, gofrownicy i grilla. Kuchnia niestety nie ma ścian z gumy i pomieszczenie trzech oddzielnych urządzeń byłoby nie lada wyzwaniem. Pomyślałam więc o sprzęcie wielofunkcyjnym. Sporo osób mi odradzało, bo „jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”… Jest w tym sporo prawdy, ale w tym wypadku nie bardzo widziałam inną możliwość. Przeczytałam chyba cały Internet, miliony for, opinii, recenzji i zgłupiałam.

Czytaj więcej

Szakszuka

Szakszuka

Są takie dania, które brzmią egzotycznie, hucznie, trudno, a w praktyce okazują się być zaskakująco proste. Kiedyś z braku weny, czasu i zaopatrzenia w lodówce, przygotowałam na śniadanie „jajka zapiekane z pomidorami”. Później wyczytałam, że w Tunezji nazywa się to szakszuka 🙂 Nigdy tam nie byłam, nigdy nic ichnego nie jadłam a tu proszę, w mojej własnej małej polskiej kuchni zawitała Tunezja 🙂

Czytaj więcej

Zrazy

Zrazy

Ostatni kawałek mięsa, jaki znalazłam w zamrażarce, to łopatka. Ani mielone, ani gulasz, ani bitki dzisiaj do mnie nie przemawiały. A zrazy jak dotąd robiłam tylko raz i to z wołowiny, ale kto mi zabroni spróbować zrobić małą podmiankę? A no nikt 🙂 Jak pomyślałam, tak zrobiłam 🙂 Och jak one mi smakują 🙂

Czytaj więcej

Śniadanie (3)

Śniadanie (3)

Sobota. Najpierw śniadanie, później wielkie sprzątanie 🙂 Dzisiaj pozwoliłam sobie na nieco bardziej pracochłonny posiłek. W końcu nigdzie mi się nie spieszy. I całe szczęście, że tak wyszło. Rano miałam ochotę umyć okna, bo słońce tak pięknie świeciło. Zanim uporałam się z śniadaniem za oknem było już zdecydowanie gorzej, szaro i wietrznie, chyba będzie padać. Mycie okien przełożyłam na przyszły tydzień 😛

Czytaj więcej

Śniadanie (2)

Śniadanie (2)

Śniadanie ma być treściwe. Ma dać energię na kilka godzin. Ma być smaczne i szybkie. Śniadanie jest naprawdę ważne. Dlatego czasami lubię zjeść dużą kanapkę ;P Tym razem użyłam bułki z pełnym ziarnem. Majonez, sałata, papryka czerwona, świeży ogórek, jajko sadzone, wędlina, sałata, majonez 🙂 Niby nic wielkiego i skomplikowanego, a ile radości od rana 🙂

Śniadanie (1)

Śniadanie (1)

Czasami tak już jest, że rano w domu jest wszystko poza świeżym pieczywem. Z tym się nie walczy, z tym się człowiek godzi 🙂 U mnie było tak całkiem niedawno, a że lenistwo dnia wolnego wzięło górę postanowiłam do sklepu nie schodzić. Znalazłam placki tortilli i uznałam, że to przecież idealny produkt. Na połowie placka ułożyłam ser, kawałki wędliny i papryki. Zamknęłam placka drugą połową, pocięłam na trójkąty i zapiekłam w grillu 🙂 Do tego jajo sadzone i nic więcej do szczęścia nie było mi potrzebne 🙂 Wiem, że w zasadzie to żaden przepis, ale chcę się z Wami dzielić też tymi najprostszymi pomysłami 🙂 Smacznego :*

Zapiekanka z fasolką szparagową

Zapiekanka z fasolką szparagową

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, więc czas przygotować zamrażarkę na nowe zapasy. Mam sporo fasolki szparagowej żółtej i zielonej, dlatego postanowiłam ją wykorzystać 🙂 Tym razem użyłam fasolę jako podstawę do zapiekanki, a raczej do wielkiej improwizacji 🙂 Postanowiłam, że wykorzystam tylko to, co aktualnie mam w lodówce. Danie wyszło naprawdę niedrogie, a bardzo dobre i treściwe.

Czytaj więcej

Jajka sadzone

Jajka sadzone

W wolne dni uwielbiam przygotowywać śniadania. Wreszcie mogę zrobić coś na ciepło, nie na szybko… odskocznia od sałatek i kanapek, które jadam w pracy. Weekendowe śniadanie to przede wszystkim jajka. Sadzone, na miękko, w koszulce, jako jajecznica. Nie ma to większego znaczenia 🙂 Na szczęście pogląd, że jajek należy jeść jak najmniej odszedł do lamusa. W wolny piątek na moim stole pojawiły się z rzadkim żółtkiem, czyli to co tygryski lubią najbardziej 😛 Do tego ulubione pieczywo i dzień zaczyna się cudownie 🙂

Czytaj więcej

Gofry

Gofry

Gofry, kto ich nie lubi? 😛 Na słodko, wytrawne, serduszka, prostokąty… Od wyboru do koloru. Mi przypominają wiosnę i kurorty nadmorskie 🙂 A, że zima już oficjalnie nas nawiedziła, postanowiłam wpuścić lekki wiosenny wietrzyk do mojej kuchni 🙂
Wczoraj wreszcie stałam się szczęśliwą posiadaczką gofrownicy 😀 Wybór nie był łatwy, ale „coś” w końcu wybrałam i od razu zabrałam się za testowanie sprzętu 🙂 Gofry wyszły bardzo dobre, chrupiące, słodziutkie… Dokładnie takie jak sobie wymarzyłam 🙂

Czytaj więcej

Ośmiornica w czosnku

Ośmiornica w czosnku

Tak. To było prawdziwe wyzwanie i sama siebie podziwiam, że zdobyłam się na coś takiego 🙂 Pojęcia nie miałam absolutnie żadnego, ani jak, ani z czym, ani kiedy… Totalna magia. Zaczęłam kopać w Internecie i trafiłam na bloga Pani Samiry. Wszystko opisane krok po kroku. Widać, że kobieta ma wiedzę i doświadczenie. Z tego powodu nie będę opisywać jak się zabrać za tego morskiego potwora, a jedynie podam linka do wspomnianej strony 🙂

Czytaj więcej