Moc śniadania

Co zrobić kiedy rano prześpimy  trzy drzemki i nagle się okazuje, że nie ma czasu na leniwe śniadanie? Albo co jeśli nasze śniadanie zawsze jest jedzone w biegu? Czy zawsze musi to być kanapka z serem i szynką? Nie!

Ja uwielbiam śniadania i naprawdę uważam je za najważniejszy posiłek. Nie wyobrażam sobie nie zjeść rano jakiegoś warzywa. Czasami słyszę od znajomych: „Że Tobie się chce rano wymyślać”; „to o której Ty wstajesz”; „rano to ja nie mam czasu na stanie przy garach”…. Ale przecież dobre, pożywne śniadanie wcale nie musi zajmować dużo czasu. Wkładasz do kanapek sałatę? Kiełki? Pekinkę? A warto.
O kiełkach warto poczytać w Internetach. Ja nie jestem znawczynią, więc nie chcę się tu mądrować, ale jem i wiem jak się czuję. Sprawdź i Ty 🙂
Pieczywo z pełnego ziarna, kawałek zieleniny, szynka, kiełki, ugotowane wieczorem jajko. Pomidory czy ogórki można pokroić w kawałki i zapakować w pojemnik. Niby nic, niby Ameryki nie odkrywam, a może akurat komuś oczy się otworzą. Zdrowie to nie tylko ruch, siłownia, bieganie. Zdrowie to przede wszystkim to co jemy. Bo skąd weźmiesz siły, jeśli jeść będziesz tylko pszenne bułki z serem?

5
Print Friendly

2 comments / Dodaj komentarz poniżej

Dodaj komentarz