Leczo czy nie leczo

Moja własna, osobista, prywatna siostra poprosiła mnie o wstawienie przepisu na obiad za niewielkie pieniążki i najlepiej żeby było jednogarnkowe 🙂 Więc wczoraj stanęłam przed kuchenką z jednym garnkiem w ręku i zaczęłam, niczym baba-jaga nad kotłem z miksturą, wrzucać trochę tego, trochę tamtego 🙂 Wyszła potrawka, niby jak leczo, a jednak nie do końca leczo 😛

Składniki:

  • 10 kiełbasek wieprzowo-cielęcych (spokojnie można je zastąpić parówkami),
  • 1 papryka czerwona,
  • 1/2 papryki żółtej,
  • 1/2 papryki zielonej,
  • 3 ogórki konserwowe,
  • 1 cebula,
  • 80 g koncentratu pomidorowego,
  • papryka słodka, chili.

Sposób przygotowania:

Papryki, ogórki i kiełbaski pokroiłam w średniej wielkości kawałki (nie chciałam mieć równej drobnej kostki, więc kroiłam w różne kawałki). Cebulę pokrojoną w piórka zarumieniłam w garnku na rozgrzanym oleju. Gdy cebula zmiękła, dodałam koncentrat pomidorowy. Wrzuciłam resztę składników do garnka i podlałam odrobiną wody, tak żeby uzyskać trochę sosu do połączenia składników. Doprawiłam papryką słodką i dusiłam ok 20 min. Gdy potrawa trochę ostygła dodałam chili (gdy dodamy je do gorącej potrawy może wydzielić gorzkawy posmak). Proste, szybkie i naprawdę dobre 🙂 Polecam serdecznie 🙂

4
Print Friendly

Dodaj komentarz