Jajka sadzone

W wolne dni uwielbiam przygotowywać śniadania. Wreszcie mogę zrobić coś na ciepło, nie na szybko… odskocznia od sałatek i kanapek, które jadam w pracy. Weekendowe śniadanie to przede wszystkim jajka. Sadzone, na miękko, w koszulce, jako jajecznica. Nie ma to większego znaczenia 🙂 Na szczęście pogląd, że jajek należy jeść jak najmniej odszedł do lamusa. W wolny piątek na moim stole pojawiły się z rzadkim żółtkiem, czyli to co tygryski lubią najbardziej 😛 Do tego ulubione pieczywo i dzień zaczyna się cudownie 🙂

Składniki:

  • 2 kiełbaski wieprzowo-cielęce (nie chcę robić reklamy, ale ja najbardziej lubię SOKOLIKI)
  • 2 jajka,
  • 1/2 pomidora bez miąższu,
  • sól, pieprz, oregano
  • szczypiorek,
  • bułka.

Sposób przygotowania:

Kiełbaski pokroiłam w plasterki i podsmażyłam na maśle. Pomidora pozbawiłam miąższu, pokroiłam w kostkę i wrzuciłam na patelnię. Chwilę podsmażałam doprawiając przyprawami. Na koniec wbiłam jajka i trzymałam na palniku aż ścięły się białka. Delikatnie przełożyłam na talerz, tak aby nie uszkodzić rzadkich żółtek. Całość posypałam posiekanym szczypiorkiem.

Bułkę przekroiłam i podgrzałam chwilę na grillu. Posmarowałam masłem i posypałam ziarnami chia (to tak dla zdrowotności) 🙂  Smacznego 🙂

5
Print Friendly

Dodaj komentarz