WOLL Just Cook

WOLL Just Cook

Zostałam szczęśliwą posiadaczką najlepszej patelni na świecie WOLL z serii Just Cook. Do tej pory całą winę za złe smażenie zrzucałam na karby kuchenki. Nie mam najnowszego sprzętu i wydawało mi się, że nigdy nie przeskoczę na niej problemu smażenia. Kupowałam patelnie znanej wszystkim firmy Te…refere :p i niestety nie zdawały egzaminu. Każdy gotujący człowiek wie jak ważna jest dobra patelnia. To często klucz do sukcesu w naszych popisowych daniach 🙂

Dlaczego warto sięgnąć po garnki marki WOLL? Duży wybór, niskie i wysokie, mniejsze i większe. Patelnia równomiernie się nagrzewa i długo trzyma ciepło. Nie potrzeba tłuszczu do smażenia. Myje się je szybko i w zasadzie nie potrzeba do tego płynu. Są masywne, ale nie ciężkie i naprawdę solidne. Idealne do kuchenek indukcyjnych, elektrycznych i ceramicznych. Patelnia posiada grube, 5mm dno oraz powłokę non-stick, dzięki czemu potrawy nie przywierają. Uchwyt jest odporny na temperaturę do 180°C, więc z powodzeniem możemy wstawić ją do piekarnika.

Jak dla mnie odkrycie roku! Wybrałam patelnię wysoką o średnicy 24cm i wiem już, że za nic w świecie nie wymienię jej na inną. No chyba, że na większą, jak powiększy mi się rodzina ;P

Serdecznie polecam i zapraszam do sklepu http://www.patelnie-tytanowe.pl, gdzie znajdziecie wiele niezbędnych produktów kuchennych, takich jak garnki, patelnie i akcesoria. Zapewniam Was, że są warte swojej ceny. Kupujesz raz na całe życie.

Kotlety mielone pieczone w ketchupie

Kotlety mielone pieczone w ketchupie

Kotlety mielone chodziły za mną już od kilku dni. Dzisiaj wreszcie zabrałam się za ich przygotowanie, ale nie w wersji standardowej. Zamiast bułki tartej dałam płatki owsiane i zapiekłam je w ketchupie. Przyznam, że efekt powalił mnie z nóg. Wyszły tak cudownie delikatne i pyszne, że nie mogłam odejść od stołu 🙂

Czytaj więcej

Makaron z warzywami

Makaron z warzywami

Kwiecień plecień, bo przeplata…. ta-ta-ta-ta. Czemu nie może przeplatać słońca z wietrzykiem, a nie deszcz z wichurą 😛 Tak strasznie brzydko dzisiaj jest, tak przygnębiająco. Wróciłam do domu i postanowiłam zrobić sobie wiosnę w mieszkaniu, a w zasadzie na talerzu 🙂 Miało być kolorowo, świeżo, lekko i pysznie. Udało się 🙂 Lubię takie dania, które w całej swej prostocie zadziwiają smakiem.

Czytaj więcej

Severin SA 2968

Severin SA 2968

Jakiś czas temu uparłam się na zakup sandwicha, gofrownicy i grilla. Kuchnia niestety nie ma ścian z gumy i pomieszczenie trzech oddzielnych urządzeń byłoby nie lada wyzwaniem. Pomyślałam więc o sprzęcie wielofunkcyjnym. Sporo osób mi odradzało, bo „jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”… Jest w tym sporo prawdy, ale w tym wypadku nie bardzo widziałam inną możliwość. Przeczytałam chyba cały Internet, miliony for, opinii, recenzji i zgłupiałam.

Czytaj więcej

Szakszuka

Szakszuka

Są takie dania, które brzmią egzotycznie, hucznie, trudno, a w praktyce okazują się być zaskakująco proste. Kiedyś z braku weny, czasu i zaopatrzenia w lodówce, przygotowałam na śniadanie „jajka zapiekane z pomidorami”. Później wyczytałam, że w Tunezji nazywa się to szakszuka 🙂 Nigdy tam nie byłam, nigdy nic ichnego nie jadłam a tu proszę, w mojej własnej małej polskiej kuchni zawitała Tunezja 🙂

Czytaj więcej

Zrazy

Zrazy

Ostatni kawałek mięsa, jaki znalazłam w zamrażarce, to łopatka. Ani mielone, ani gulasz, ani bitki dzisiaj do mnie nie przemawiały. A zrazy jak dotąd robiłam tylko raz i to z wołowiny, ale kto mi zabroni spróbować zrobić małą podmiankę? A no nikt 🙂 Jak pomyślałam, tak zrobiłam 🙂 Och jak one mi smakują 🙂

Czytaj więcej

Śniadanie (3)

Śniadanie (3)

Sobota. Najpierw śniadanie, później wielkie sprzątanie 🙂 Dzisiaj pozwoliłam sobie na nieco bardziej pracochłonny posiłek. W końcu nigdzie mi się nie spieszy. I całe szczęście, że tak wyszło. Rano miałam ochotę umyć okna, bo słońce tak pięknie świeciło. Zanim uporałam się z śniadaniem za oknem było już zdecydowanie gorzej, szaro i wietrznie, chyba będzie padać. Mycie okien przełożyłam na przyszły tydzień 😛

Czytaj więcej

Śniadanie (2)

Śniadanie (2)

Śniadanie ma być treściwe. Ma dać energię na kilka godzin. Ma być smaczne i szybkie. Śniadanie jest naprawdę ważne. Dlatego czasami lubię zjeść dużą kanapkę ;P Tym razem użyłam bułki z pełnym ziarnem. Majonez, sałata, papryka czerwona, świeży ogórek, jajko sadzone, wędlina, sałata, majonez 🙂 Niby nic wielkiego i skomplikowanego, a ile radości od rana 🙂

Śniadanie (1)

Śniadanie (1)

Czasami tak już jest, że rano w domu jest wszystko poza świeżym pieczywem. Z tym się nie walczy, z tym się człowiek godzi 🙂 U mnie było tak całkiem niedawno, a że lenistwo dnia wolnego wzięło górę postanowiłam do sklepu nie schodzić. Znalazłam placki tortilli i uznałam, że to przecież idealny produkt. Na połowie placka ułożyłam ser, kawałki wędliny i papryki. Zamknęłam placka drugą połową, pocięłam na trójkąty i zapiekłam w grillu 🙂 Do tego jajo sadzone i nic więcej do szczęścia nie było mi potrzebne 🙂 Wiem, że w zasadzie to żaden przepis, ale chcę się z Wami dzielić też tymi najprostszymi pomysłami 🙂 Smacznego :*

Zapiekanka z fasolką szparagową

Zapiekanka z fasolką szparagową

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, więc czas przygotować zamrażarkę na nowe zapasy. Mam sporo fasolki szparagowej żółtej i zielonej, dlatego postanowiłam ją wykorzystać 🙂 Tym razem użyłam fasolę jako podstawę do zapiekanki, a raczej do wielkiej improwizacji 🙂 Postanowiłam, że wykorzystam tylko to, co aktualnie mam w lodówce. Danie wyszło naprawdę niedrogie, a bardzo dobre i treściwe.

Czytaj więcej

Jajka sadzone

Jajka sadzone

W wolne dni uwielbiam przygotowywać śniadania. Wreszcie mogę zrobić coś na ciepło, nie na szybko… odskocznia od sałatek i kanapek, które jadam w pracy. Weekendowe śniadanie to przede wszystkim jajka. Sadzone, na miękko, w koszulce, jako jajecznica. Nie ma to większego znaczenia 🙂 Na szczęście pogląd, że jajek należy jeść jak najmniej odszedł do lamusa. W wolny piątek na moim stole pojawiły się z rzadkim żółtkiem, czyli to co tygryski lubią najbardziej 😛 Do tego ulubione pieczywo i dzień zaczyna się cudownie 🙂

Czytaj więcej